„Triumf w meczu derbowym smakuje wyśmienicie!”

Wypowiedź prawego obrońcy The Eagle FC, Igora Nowakowskiego, po starciu pomiędzy Exning United a The Eagle FC, zakończonym triumfem gości.

IGOR NOWAKOWSKI (obrońca The Eagle FC):

Derby zawsze rządzą się swoimi prawami. I zawsze fajnie jest je wygrać, dokumentując i potwierdzając lokalną dominację. Nam determinacji i motywacji nigdy nie brakuje, ale na ten mecz byliśmy szczególnie zmobilizowani, bo chcieliśmy zrewanżować się Exning za pechową, pucharową porażkę przed kilkoma tygodniami.
W mecz weszliśmy z konkretnym planem taktycznym, który realizowaliśmy z niezłym skutkiem przez pierwszy kwadrans. Wraz z upływem czasu w nasze poczynania wkradał się odwieczny wróg – chaos. Gospodarze zaczęli nieco przeważać i dyktować warunki na boisku, co zaowocowało trafieniem otwierającym wynik meczu. Strzał życia zza pola karnego. Ściągnięta pajęczyna. Niewiele przy tym uderzeniu można było zrobić. Nie zmieniało to faktu, że na przerwę schodziliśmy z jednobramkowym deficytem, który musieliśmy odrabiać w drugiej odsłonie.
Konstruktywne i merytoryczne podpowiedzi ze strony szkoleniowca plus kilka mocnych słów, które wymieniliśmy między sobą nawzajem sprawiły, że na drugą połowę wyszliśmy gotowi na przysłowiową remontadę.
Przede wszystkim, mimo niekorzystnego rezultatu, udało się opanować emocje i po prostu grać w piłkę, stosując najprostsze rozwiązania, które z reguły są najlepsze. Tworzyliśmy okazje i zachowując odpowiedni poziom cierpliwości i wytrwałości w końcu osiągnęliśmy swój cel – zaczęliśmy zdobywać bramki. Najpierw do wyrównania doprowadził Dawid Wojtowicz, który ogólnie wykonał tytaniczną pracę i zasłużenie dostał tytuł „Zawodnika Meczu”. Gola na wagę trzech punktów zdobył młody wilk – Wiktor Mendyka – który wszedł na boisko w drugiej odsłonie i swoją postawą zrobił różnicę.
Pomimo tych indywidualnych laurek, trzeba wyraźnie podkreślić, że na zwycięstwo zapracowała cała drużyna – od wprowadzającego spokój bramkarza; przez skonsolidowaną formację defensywną; aktywnych i kreatywnych pomocników; po walczących jak lwy i presujących niemal przez pełne 90 minut napastników. Każdy chłopak dorzucił swoją cegiełkę i był architektem tego niezwykle cennego, derbowego triumfu, który smakuje wyśmienicie.
Do tego zwycięstwa poprowadził nas również fantastyczny doping naszych kibiców, na których możemy liczyć również w meczach wyjazdowych! Ogromne brawa i wielki szacunek dla Was za przybycie w fajnej liczbie i nieustanne wsparcie! Jesteście niezastąpieni!

Dodaj komentarz